Wydawca treści Wydawca treści

Blisko 60 lat z "Trybuną"

Pierwszy numer „Trybuny Leśnika" ukazał się wiosną 1956 roku. Był to kwartalnik wydawany przez Okręg Lasów Państwowych w Katowicach.

„Trybunę" stworzył tak naprawdę teren - to miała być gazeta dotykająca bardzo konkretnych, codziennych spraw leśników. W swoim „manifeście programowym" „TL" chciała być gazetą o leśnikach, ich sprawach, ale także miała dawać leśnikom możliwość wypowiadania ich poglądów na łamach pisma. To miała być „normalna" gazeta wolna od drętwej retoryki politycznej. Nie biuletyn, ale pismo z pewnymi ambicjami, gdzie wyrażane są różne poglądy zawodowe, jest publicystyka, jednym słowem mówiąc - gazeta dla ludzi myślących.

Sprawy środowiska były na tyle ważne i trudne, że chciano stworzyć jakieś forum, na którym leśnicy mogliby się wypowiedzieć, jakąś płaszczyznę wymiany poglądów, „trybunę" właśnie. Pracownicy Lasów Państwowych, pracując w odległych od siebie miejscach pracy - nadleśnictwach, siłą rzeczy dążyli do wydawania pisma.

Sama idea pozostałaby martwa, gdyby nie grono osób z katowickiego Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych, które musiało „zawalczyć" o możliwość wydawania pisma. Feliks Kamieniecki, dyrektor OZLP, a także grono jego współpracowników: Edward Zaleski, Edward Kurpas, później Witold Daniel i wielu innych, nie szczędzili trudu, aby pismo regularnie się ukazywało. I gdyby dziś ktoś chciał się czegoś dowiedzieć, co się działo u „katowickich" leśników od lat 50. ub. wieku musiałby sięgnąć do tego pisma. To nie tylko świetna lekcja historii, ale fascynujący świat ludzkich kolei losu.

„Trybuna" z biegiem lat się rozwijała. Nowymi treściami i formą. Zwiększono częstotliwość wydań, pismo stało się dwumiesięcznikiem, a potem miesięcznikiem. W pewnym momencie „TL" była na tyle silna, że potrafiła sprostać wyzwaniu i przez 8 lat była gazetą całych Lasów Państwowych z nakładem około 30 tys. egzemplarzy zatrudniając etatowych dziennikarzy.

Przełom lat 80. i 90. nie ominął „Trybuny". Zakończyła żywot RSW i OZLP w Katowicach ponownie został wydawcą gazety. „Trybuna" szła z duchem czasów. Zmieniała się estetyka. Gazety – z płacht – „zmniejszały się". „TL" wchodziła stopniowo w „kolor", bardziej nowoczesne łamanie. Widać ogromną dbałość o techniczną jakość pisma, precyzję makietowania – gazeta stawała się z każdym numerem „ładniejsza". Wedle redakcyjnego przesłania miało to być pismo atrakcyjne w formie i dziennikarsko uczciwe. Profil gazety był jednak niezmienny i wciąż nawiązujący do swoich początków – „trybuny" leśników tego regionu kraju. Siłą tradycji pismo swym zasięgiem objęło „południowe" regionalne dyrekcje LP w: Katowicach, Krośnie, Krakowie i Wrocławiu.

„Trybuna", tak jak co jakiś czas od 1956 roku, zmienia swoją formę. Mamy jednak upodobanie do tego, aby kontynuować dzieło poprzedników, z Waszą pomocą szukać treści, zwyczajnej prawdy o „leśnym świecie". Iść za „sprawami i ludźmi". Zostawić ślad. Ocalić to, co ważne, ale ulotne.