Najnowsze aktualności Najnowsze aktualności

Powrót

Puszcza Śląska – reaktywacja na Opolszczyźnie?

Puszcza Śląska – reaktywacja na Opolszczyźnie?

Pracownicy Uniwersytetu Opolskiego forsują pomysł powołanie do życia „Puszczy Śląskiej”, bo tak według ich propozycji miałby nazywać się kolejny park narodowy w Polsce, tym razem utworzony na terenie województwa opolskiego. Wtóruje im dyrektor Zespołu Opolskich Parków Krajobrazowych. W szerokiej gamie pomysłów chcą także powołania na terenie Opolszczyzny 21 nowych obszarów chronionych i rozszerzenie trzech już istniejących.

Pod koniec kwietnia radni województwa opolskiego mają zdecydować, czy ta idée fixe zostanie wpisana do nowego planu przestrzennego re-gionu i stanie się początkiem zmian w życiu tysięcy jego mieszkańców, bo tym samym zostanie zrobiony pierwszy, najważniejszy krok, do po-wstania parku narodowego (obszar planowanego parku publikujemy na mapie).
Dr hab. Arkadiusz Nowak, dr Grzegorz Kłys z Uniwersytetu Opolskiego i Ireneusz Hebda, dyrektor Zespołu Opolskich Parków Krajobra-zowych, bo o nich mowa, w swoich planach zupełnie pomijają, jako mało istotne, koszty, które poniosą mieszkańcy gmin i powiatów leżących nie tylko na terenie planowanego przez nich parku, ale także w jego sąsiedztwie, czyli w tzw. otulinie.
Dlaczego Trybuna Leśnika zwraca uwagę na ten problem? Nie ma co ukrywać, że powstanie „Puszczy Śląskiej”, oznacza też spore perturbacje związane z działalnością Lasów Państwowych. Prześledźmy zatem argumentu za i przeciw obu stron związane z powstaniem „puszczy”…

ZWOLENNICY PARKU
Podczas konsultacji przedstawił je Arkadiusz Nowak zwracając uwagę, że:
•    Śląska Kraina Przyrodniczo-Leśna jako jedyna w Polsce nie ma w swych granicach parku narodowego
•    Obszar proponowanego przyszłego parku ma niewielką gęstością zaludnienia; a zatem perturbacje związane z wprowadzeniem nowej for-my ochrony będą również niewielkie
•    Walory przyrodnicze, w tym różnorodność gatunkowa i siedliskowa, która została sklasyfikowana na tym terenie, nie odbiegają od wielu istniejących parków narodowych w Polsce
•    W granicach projektowanego PN „Puszcza Śląska” istnieją rezerwaty przyrody, co zabezpiecza najcenniejsze obszary i nie będzie powo-dowało konieczności rozszerzenia strefy ochrony ścisłej przyszłego parku
•    Planowany teren parku dysponuje Obszarami Natura 2000
•     Powstanie parku narodowego, to nadanie nowej jakości w ochronie walorów przyrodniczych Borów i Lasów Stobrawskich (dziś są to w większości tereny m.in. Stobrawskiego Parku Krajobrazowego)
•    Korzystna struktura własnościowa terenów proponowanego parku (właścicielem terenów w ponad 90 proc. jest Skarb Państwa)
•     Integracja przyrodniczego środowiska naukowego poprzez powstanie nowej jednostki naukowo-badawczej, ale także zwiększenie ka-drowe służb ochrony przyrody w regionie
•    Podniesienie prestiżu województwa opolskiego
Zdaniem zwolenników pomysłu, park narodowy będzie też bodźcem dla rozwoju terenów przyległych (turystyka, rekreacja, wypoczynek).
Ich zdaniem jest zaledwie jeden i to dość słaby argument, który może być podnoszony przeciwko powołaniu na Opolszczyźnie parku narodo-wego. Został on nazwany enigmatycznie „zmianą zasad gospodarki leśnej”.

PRZECIWNICY POMYSŁU
Tymczasem przeciwko pomysłowi utworzenia Parku Narodowego „Puszcza Śląska” protestują m.in. gminy: Pokój, Lubsza i Murów, które zna-lazłyby się w obszarze planowanego parku. Władze gmin przekonują, że pomysł jest nietrafiony, bo doprowadzi do zapaści gospodarczej tej czę-ści regionu, a żyjący w nim ludzie traktowani są przedmiotowo.
Bogusław Gąsiorowski, wójt gminy Lubsza, w trakcie spotkania w Urzędzie Marszałkowskim w pełnym emocji wystąpieniu stwierdził, że tak się dzieje, gdy prawo próbują stanowić ludzie, których ono nie dotyka. Kiedy uważają się za nieomylnych i ex katedra wygłaszają ich zdaniem jedynie słuszne poglądy siedząc w swoich wygodnych mieszkaniach znajdujących się w dużym wojewódzkim mieście.
Zostawmy jednak emocje na boku. Oto argumenty samorządowca. Bogusław Gąsiorowski jest nie tylko wójtem, ale mieszkańcem gminy Lub-sza w powiecie brzeskim. Jego zdaniem:
•    Utworzenie „Puszczy Śląskiej” doprowadzi do zapaści gospodarczej tej części regionu. Gminy położone dziś na terenie Stobrawskiego Parku Krajobrazowego wpadną w nie lada kłopoty finansowe, bo położone na tym terenie tartaki i firmy związane z lasami gospodarczy-mi przestaną funkcjonować, zgodnie z prawem obowiązującym na terenie parku narodowego i w jego otulinie
•    Wzrost bezrobocia będzie nieunikniony nie tylko z powodu upadku firm przemysłu drzewnego. Agroturystyka, rekreacja, a zatem i tury-styka, wbrew twierdzeniom zwolenników parku, ulegnie znacznemu ograniczeniu. Powód? Będą zakazy wstępu i biwakowania w lesie, bramki, zakaz zbioru grzybów i runa leśnego
•    Gminy nie tylko będą borykać się z wyższym bezrobociem, ale co oczywiste, spadną również wpływy z podatków. Utworzenie parku na-rodowego to choćby mniejsze o połowę wpływy z tytułu terenów zielonych (lasów)
Warto tu wyjaśnić, że obszary leśne wchodzące w skład parków narodowych są objęte 50 proc. ulgą podatkową w stosunku do lasów gospo-darczych.
Barbara Zając, wójt gminy Pokój w powiecie namysłowskim, która zostałaby z trzech stron otoczona parkiem narodowym, oprócz strat fi-nansowych z tytułu podatków, bezrobocia, mówi wprost o tym, że są inne powody, dla których rozwój samorządu zostanie zahamowany.
•     W parkach istnieje zakaz odwiertów kopalin, a kopaliną jest na przykład woda, z której korzystają mieszkańcy. Co z kolejnymi odwierta-mi? Trzeba będzie z nich zrezygnować. Jak zatem można mówić o rozwoju turystyki i rekreacji?
•    Cena działek i nieruchomości drastycznie spadnie w związku z ograniczeniem pozwoleń na budowę. Jak wytłumaczymy ludziom, że ich dzieci muszą się z gminy wyprowadzić, bo nie będą mogły wybudować sobie domu na działce, która do nich należy?
•    Co z inwestycjami drogowymi? Czy wpisanie powstania parku narodowego do nowego planu przestrzennego Opolszczyzny nie zablokuje budowy obwodnicy gminy Pokój, która wciąż jest w planie zagospodarowania? A jeśli tak będzie, to staniemy się skansenem regionu.
Mniejsze wpływy z podatków, likwidacja okolicznych firm żyjących lasu, ograniczenie czy wręcz zaniechanie inwestycji, to nie jedyne pro-blemy, jakich można się spodziewać po utworzeniu „Puszczy Śląskiej”.
Andrzej Puławski, wójt gminy Murów w powiecie opolskim zwraca uwagę że:
•    Inicjatorzy powołania do życia parku narodowego zupełnie pomijają problemy, jakie czekać będą na tym terenie hodowców karpia, a war-to pamiętać, że funkcjonuje na tym terenie Rybacka Lokalna Grupa Działania, skupiająca na terenie 11 gmin - w tym z Murowa - 23 go-spodarstwa rybackie.
Trzeba w tym miejscu dodać, że tylko produkcja w gospodarstwach rybackich Lasów Państwowych: Krogulna i Niemodlin, stanowi ok. 6 proc. całej krajowej hodowli karpia.
•    Wielu rolników będzie miało utrudniony dostęp do swoich pól. W tej chwili bez przeszkód mogą korzystać z dróg leśnych. Po zmianach w wielu wypadkach ich droga może wydłużyć się nawet o kilkanaście kilometrów.

O TYM SIĘ NIE MÓWI
Utworzenie Parku Narodowego, to wymierne wydatki, które poniesiemy wszyscy - w podatkach. I bynajmniej nie chodzi o „drobne”. To mi-liony złotych przeznaczone również na budowę kolejnej struktury administracyjnej, w tym wypadku zarządzającej „Puszczą Śląską”. A trzeba również utrzymać infrastrukturę związaną z funkcjonowaniem parku.
Marcin Piotr Wycisło, wójt gminy Jemielnica, jest zdania, że granie na emocjach radnych Sejmiku Województwa Opolskiego poprzez mó-wienie o promocji regionu, jest niedopuszczalne. A sugerowanie przez Szymona Ogłazę, członka Zarządu Województwa Opolskiego, że wpisanie planów utworzenia parku narodowego do nowego planu przestrzennego Opolszczyzny nie ma żadnego znaczenia - niepoważne.
- Skoro nie ma to żadnego znaczenia, to po co w ogóle tworzyć taki zapis – pytała na spotkaniu pani wójt i niestety nie otrzymała odpowiedzi.
Jej zdaniem dziś należy przede wszystkim mówić o kosztach, i to nie tylko finansowych, ale także, a może nawet przede wszystkim, społecz-nych. Barbara Zając liczy, że przed głosowaniem, samorządowcy otrzymają szczegółowe wyliczenia w tej sprawie.
Zwraca też uwagę, że żaden z inicjatorów powstania PN, w tym referujący pomysł Arkadiusz Nowak, nie odpowiedzieli na pytania: w którym miejscu i jaki gatunek w obecnie obowiązującym systemie jest niewystarczająco chroniony.
- Wciąż słyszymy tylko miękkie oceny sugerujące, że istniejąca ochrona nie sprzyja skutecznej ochronie całych ekosystemów, różnorodności biologicznej i krajobrazowej oraz że utworzenie рarku narodowego, poza samym prestiżem, będzie podnosić skuteczność zarówno samej ochrony, jak i sprzyjać integracji środowiska zajmującego się ochroną przyrody. Tymczasem są dowody na poparcie tezy, że przyroda ma się świetnie i nie potrzebuje dodatkowej zinstytucjonalizowanej ochrony – powiedziała.
Bartłomiej Kastelik, nadleśniczy Nadleśnictwa Brzeg, zwraca uwagę, że ostatnim przykładem jest choćby zlokalizowanie przez leśników w 2017 r. pierwszego gniazda rybołowa (Pandion haliaetus) na terenie nadleśnictwa.
- Natychmiast utworzono wokół gniazda strefę ochronną. Rybołów od 2007 r. jest włączony do Państwowego Monitoringu Środowiska, jako gatunek objęty osobnym programem (Monitoring Gatunków Rzadkich). Populacja rybołowa w Polsce nie przekracza 40 par lęgowych. Zdecydo-wana większość ptaków występuje na Pojezierzu Mazurskim i na pograniczu Wielkopolski z Pomorzem – wylicza nadleśniczy.
Leśnicy z Nadleśnictwa Brzeg przy współpracy z Komitetem Ochrony Orłów na początku marca zamontowali też na sośnie na wysokości 25 m specjalną platformę lęgową. Piszemy o tym na str. 6.

A TO CIEKAWE…
Zastanawiająca jest też propozycja nazwy parku narodowego niemająca nic wspólnego z Opolszczyzną. A nawet patrząc na pomysł z histo-rycznego punktu widzenia, nieistniejąca już Puszcza Śląska, była kompleksem lasów nizinno-wyżynnych zawierającym obecne: Lasy Pszczyńsko-Kobiórskie, Lasy Rudzko-Raciborskie, Lasy Lublinieckie, Lasy Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, Lasy nad Górną Liswartą oraz mniejsze kompleksy leśne z pewnością nieleżące w obszarze, za sprawa inicjatorów projektu, a pretendującym dziś do tej nazwy. Dla badaczy dziejów bę-dzie to poważny problem. Dlatego chyba warto na początek przede wszystkim rozważyć zasadność zawłaszczania nazwy historycznego kom-pleksu, który znajdował się zdecydowanie gdzie indziej.

Z OSTATNIEJ CHWILI
Rada Gminy Lubsza, na sesji 22 marca podjęła uchwałę, w której sprzeciwia się planom utworzenia na terenie lasów stobrawskich parku naro-dowego. Co znamienne, wszyscy radni byli jednomyślni w tej sprawie. Stanowisko radnych zostało przesłane przez biuro rady m.in. do gmin le-żących w obszarze planowanego PN, które prawdopodobnie będą również procedować podobne uchwały.

Tekst: Sławomir Cichy